Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Triumph. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Triumph. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 14 października 2010

Cafe Racers

Prawdopodobnie najbardziej wpływowy ruch motocyklowy jaki istnieje na świecie. Narodzony w Anglii w latach 50-tych i kultywowany po dzień dzisiejszy na całym globie. Cafe Racer to harmonijne połączenie człowieka i maszyny.Motocykl był dopasowywany do kierowcy tak aby miał jak najbardziej dynamiczny wygląd i sylwetkę pomagającą osiągać coraz to większe prędkości.

Cafe Racers wywarli ogromny wpływ na przemysł motocyklowy. Dzięki nim do legendy przeszły:

Triumph Bonneville


Honda CB-750


Kawasaki Z-1


Bez oryginalych projektów Cafe Racers,stałego podnoszenia mocy silników i ulepszania prowadzenia każdej maszyny prawdopodobnie nie było by dziś sportowych motocykli w firmie jaką znamy.
Zjawisko Cafe Racers bardzo szybko przeistoczyło się w subkulturę zbierającą wokół siebie ludzi pragnących prędkości i kochających rock and rolla.

A dlaczego Cafe Racers?

W latach 50 motocykle przyciągały wielu młodych chłopaków, którzy od czasu do czasu przesiadywali w kawiarniach i oczekiwali na innych motocyklistów by wyzwać ich na pojedynek. Kiedy wyzwanie zostało przyjęte wszyscy wybiegali na ulice by zobaczyć, który z zawodników będzie szybszy i pierwszy dojedzie do następnej kawiarni.
Po wyścigu siedzieli dalej w kawiarni,rozmawiali i czekali na następnych rywali. Nie trudno się zorientować, że właśnie dzięki tym zwyczajom młodzi ludzie zyskali przydomek Cafe Racers. Nadali im go kierowcy ciężarówek, którzy również bardzo często przesiadywali w kawiarniach robiąc sobie postoje podczas pracy.



Jednym z miejsc narodzin Cafe Racers była kawiarnia Ace Café w Londynie, której działalność została wznowiona w roku 1994.



W tym samym czasie w Stanach, każdy młody chłopak kupował najszybszy samochód na jaki go było stać budował hot roda i ścigał się nim kiedy tylko mógł prowadząc rocka-and-rollowe życie. W Angli było podobnie, z tą różnicą, że samochody były zastąpione przez motocykle a miejsca spotkań nie stanowiły dinery tylko lokalne kawiarnie.
Marzeniem a za razem sprawa honorową było wyciągniecie z maszyny co się da aby osiągnąć magiczne 100 mil na godzinę. Pojawiło się nawet związane z tym określenie " Doing the ton"
Nie było to łatwe - motocykle miały 650 cm pojemności, cienkie diagonalne opony, słabe bębnowe hamulce a do tego drogi były o wiele gorsze niż dziś...bez oświetlenia z dodatkiem smaru i oleju z samochodów ciężarowych. Można było mówić o niezłym szczęściu jeśli komuś udało się to osiągnąć.






http://www.caferacertv.com/