niedziela, 24 października 2010
GÖRICKE Regina Germany Bicycle
Tym razem coś z zupełnie innej beczki...ani to cruiser, ani custom...zwykły pożyczony rower miejski...tematycznie nijak się ma do Kalifornii i hot rodów, ale jeździło się na nim niesamowicie :)trzybiegowa przekładnia, stylowe dodatki i pełne wyposażenie.




czwartek, 21 października 2010
Old gas station
niedziela, 17 października 2010
czwartek, 14 października 2010
Cafe Racers
Prawdopodobnie najbardziej wpływowy ruch motocyklowy jaki istnieje na świecie. Narodzony w Anglii w latach 50-tych i kultywowany po dzień dzisiejszy na całym globie. Cafe Racer to harmonijne połączenie człowieka i maszyny.Motocykl był dopasowywany do kierowcy tak aby miał jak najbardziej dynamiczny wygląd i sylwetkę pomagającą osiągać coraz to większe prędkości.
Cafe Racers wywarli ogromny wpływ na przemysł motocyklowy. Dzięki nim do legendy przeszły:
Triumph Bonneville

Honda CB-750

Kawasaki Z-1
Bez oryginalych projektów Cafe Racers,stałego podnoszenia mocy silników i ulepszania prowadzenia każdej maszyny prawdopodobnie nie było by dziś sportowych motocykli w firmie jaką znamy.
Zjawisko Cafe Racers bardzo szybko przeistoczyło się w subkulturę zbierającą wokół siebie ludzi pragnących prędkości i kochających rock and rolla.
A dlaczego Cafe Racers?
W latach 50 motocykle przyciągały wielu młodych chłopaków, którzy od czasu do czasu przesiadywali w kawiarniach i oczekiwali na innych motocyklistów by wyzwać ich na pojedynek. Kiedy wyzwanie zostało przyjęte wszyscy wybiegali na ulice by zobaczyć, który z zawodników będzie szybszy i pierwszy dojedzie do następnej kawiarni.
Po wyścigu siedzieli dalej w kawiarni,rozmawiali i czekali na następnych rywali. Nie trudno się zorientować, że właśnie dzięki tym zwyczajom młodzi ludzie zyskali przydomek Cafe Racers. Nadali im go kierowcy ciężarówek, którzy również bardzo często przesiadywali w kawiarniach robiąc sobie postoje podczas pracy.

Jednym z miejsc narodzin Cafe Racers była kawiarnia Ace Café w Londynie, której działalność została wznowiona w roku 1994.

W tym samym czasie w Stanach, każdy młody chłopak kupował najszybszy samochód na jaki go było stać budował hot roda i ścigał się nim kiedy tylko mógł prowadząc rocka-and-rollowe życie. W Angli było podobnie, z tą różnicą, że samochody były zastąpione przez motocykle a miejsca spotkań nie stanowiły dinery tylko lokalne kawiarnie.
Marzeniem a za razem sprawa honorową było wyciągniecie z maszyny co się da aby osiągnąć magiczne 100 mil na godzinę. Pojawiło się nawet związane z tym określenie " Doing the ton"
Nie było to łatwe - motocykle miały 650 cm pojemności, cienkie diagonalne opony, słabe bębnowe hamulce a do tego drogi były o wiele gorsze niż dziś...bez oświetlenia z dodatkiem smaru i oleju z samochodów ciężarowych. Można było mówić o niezłym szczęściu jeśli komuś udało się to osiągnąć.




http://www.caferacertv.com/
Cafe Racers wywarli ogromny wpływ na przemysł motocyklowy. Dzięki nim do legendy przeszły:
Triumph Bonneville

Honda CB-750

Kawasaki Z-1
Bez oryginalych projektów Cafe Racers,stałego podnoszenia mocy silników i ulepszania prowadzenia każdej maszyny prawdopodobnie nie było by dziś sportowych motocykli w firmie jaką znamy.
Zjawisko Cafe Racers bardzo szybko przeistoczyło się w subkulturę zbierającą wokół siebie ludzi pragnących prędkości i kochających rock and rolla.
A dlaczego Cafe Racers?
W latach 50 motocykle przyciągały wielu młodych chłopaków, którzy od czasu do czasu przesiadywali w kawiarniach i oczekiwali na innych motocyklistów by wyzwać ich na pojedynek. Kiedy wyzwanie zostało przyjęte wszyscy wybiegali na ulice by zobaczyć, który z zawodników będzie szybszy i pierwszy dojedzie do następnej kawiarni.
Po wyścigu siedzieli dalej w kawiarni,rozmawiali i czekali na następnych rywali. Nie trudno się zorientować, że właśnie dzięki tym zwyczajom młodzi ludzie zyskali przydomek Cafe Racers. Nadali im go kierowcy ciężarówek, którzy również bardzo często przesiadywali w kawiarniach robiąc sobie postoje podczas pracy.

Jednym z miejsc narodzin Cafe Racers była kawiarnia Ace Café w Londynie, której działalność została wznowiona w roku 1994.

W tym samym czasie w Stanach, każdy młody chłopak kupował najszybszy samochód na jaki go było stać budował hot roda i ścigał się nim kiedy tylko mógł prowadząc rocka-and-rollowe życie. W Angli było podobnie, z tą różnicą, że samochody były zastąpione przez motocykle a miejsca spotkań nie stanowiły dinery tylko lokalne kawiarnie.
Marzeniem a za razem sprawa honorową było wyciągniecie z maszyny co się da aby osiągnąć magiczne 100 mil na godzinę. Pojawiło się nawet związane z tym określenie " Doing the ton"
Nie było to łatwe - motocykle miały 650 cm pojemności, cienkie diagonalne opony, słabe bębnowe hamulce a do tego drogi były o wiele gorsze niż dziś...bez oświetlenia z dodatkiem smaru i oleju z samochodów ciężarowych. Można było mówić o niezłym szczęściu jeśli komuś udało się to osiągnąć.




http://www.caferacertv.com/
wtorek, 12 października 2010
Celeste Giuliano
Subskrybuj:
Posty (Atom)












